Ide do ciebie.
Jest upal,
Srodek lata,
Srodek zycia,
36 stopni,
Opieta koszulka klei sie do skory.
Ide po milosc.
Jest tloczno,
Srodek swiata,
Srodek miasta,
Usmiech promienny rozpina moje usta.
Ide sam,
Choc slysze tup tup milionow.
Ida miliony,
choc tylko moje tup tup pobrzmiewa
w twoim kierunku.
